Czego potrzebuje każda matka?

To co teraz powiem nie będzie niczym innowacyjnym. Chyba każda z Nas, mam, może powiedzieć to samo. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie macierzyństwo. Szczególnie, jeżeli chodzi o bycie mamą dwójki dzieci. Z pierwszy dzieckiem świetnie dawałam sobie radę i kiedy byłam w ciąży z drugim jedyne co widziałam to tęcza i jednorożce. Myślałam sobie ,,Będzie tak samo, tyle że razy dwa. Łatwizna.” Nie muszę chyba mówić, że strasznie się pomyliłam.

My, kobiety, mamy tendencję do dążenia do obsesyjnej perfekcji. I ja (chociaż bywam leniuchem) również ją posiadam. Chcemy wyglądać jak blogerki modowe, mieć nieskazitelny dom niczym z katalogu z Ikei i gotować obiady, których nie powstydziłaby się sama Nigella Lawson. Te wszystkie górnolotne cele same w sobie są trudne do osiągnięcia. A kiedy do tego dodamy dziecko stają się nierealne. Bardzo długo ciężko było mi pogodzić się z tą tezą, ale taka jest brutalna prawda. Nie można mieć wszystkiego.

Ostatnio było mi strasznie ciężko. Tak zwyczajnie, z samą sobą. Dlaczego? Bo chciałam mieć wszystko a finalnie wychodziło na to, że wszystko robiłam na pół gwizdka. Cały mój dzień przepleciony był ciągłym sprzątaniem (a dookoła ciągle magicznie tworzył się bałagan) i bieganiem od jednego dziecka do drugiego. Czasami nie miałam nawet czasu umyć rano zębów. A kiedy już miałam tą wymarzoną chwilę czasu dla siebie byłam tak wykończona, że jedyne o czym marzyłam to rozłożenie się na kanapie i złapanie oddechu. Mój mózg w ogóle nie pracował. Na szczęście wtedy trafiłam na profil Pani Swojego Czasu. I Bogu dzięki, że ta kobieta istnieje i robi to co robi! Bo ona nauczyła mnie, że można znaleźć czas dla siebie, ale trzeba ustanowić…

Priorytety!

Każda matka powinna ustalić sobie priorytety i znaleźć czas dla siebie! Coś kosztem czegoś. Naczynia mogą poleżeć w zlewie do wieczora, jeżeli dzięki temu znajdziesz czas na ogarnięcie siebie czy realizowanie swojej pasji. Taka prosta myśl a tak trudna do przyjęcia. Początkowo naprawdę trudno było mi wcielić to w życie. Bo jak jak na prawdziwą Matkę Polkę przystało chciałam zrobić wszystko i gdzieś w tym napiętym grafiku znaleźć jeszcze czas na wypicie popołudniowej kawy. Ale nie… Jedyne na co miałam ochotę przy tym wypchanym po brzegi harmonogramie była popołudniowa drzemka, nie kawa. Tyle miałam energii. Mniej niż nie jedna osiemdziesięciolatka.

Od czasu, kiedy zaczęłam planować swój dzień, ustalać co jest dla mnie naprawdę ważne, zaczęłam czuć się o niebo lepiej. Bo zrozumiałam, że bycie perfekcyjną panią domu wcale nie jest moim priorytetem. To był obowiązek, który wykonywałam bo od małego wpaja się nam, kobietom, że porządek w domu jest ważny. Ba, najważniejszy! Tymczasem każda mama kilkulatka wie, że utrzymanie idealnego porządku z dzieckiem nie należy do rzeczy łatwych. W zasadzie co dziesięć minut trzeba coś odkładać na miejsce, jeśli chce się utrzymać porządek, na który tak się pracuje. I nie mówię, że to jest niemożliwe. Pewnie, że jest. Ale ja wolę posiedzieć spokojnie z dziećmi, zająć się swoimi sprawami a sprzątaniem zajmować się rano i wieczorem a nie średnio co pół godziny. Po prostu zaczęłam ustalać sobie godziny sprzątania i tylko w tych godzinach się tym zajmuje.

Czego w takim razie potrzebuje matka?

Matka przede wszystkim potrzebuje czasu dla siebie. Doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny. Ale jeśli się naprawdę postara da się z niej wycisnąć choć godzinkę dla siebie. Na czytanie książki, szydełkowanie czy cokolwiek co człowieka pasjonuje. Mówi się, że matka też człowiek. I to prawda! Tak samo jak każda inna osoba na świecie musimy skupić się też na sobie. Jesteśmy normalnymi jednostkami, które nie funkcjonują jedynie w oparciu o dzieci. Każda mama jest przy okazji kobietą, mającą pasje i marzenia, które nie powinny zostawać odsuwane na boczny tor. Lub odkładane na wieczne nigdy.

Macierzyństwo nie musi wiązać się z rezygnowaniem z siebie. U mnie w pewnym momencie właśnie tak to zaczęło wyglądać. Chodziłam cały dzień dresie, moje włosy wyglądały gorzej niż mop a chęci do życia i samoocena malały z każdym dniem. Powoli przestawałam robić to co lubię nie dlatego, że nie miałam czasu (wieczorami mam to kilka godzin dla siebie), ale zwyczajnie nie miałam na to siły. Byłam psychicznie wykończona.

Każda mama potrzebuje czasu tylko dla siebie. Żeby się ogarnąć i czuć atrakcyjnie. Żeby realizować się w dziedzinie jaka nas pasjonuje. Żeby zwyczajnie odpocząć. I osiągnięcie tego wszystkiego jest możliwe. Trzeba tylko przymknąć oko na naczynia, które wysypują się ze zlewu albo pranie, które już drugi dzień kwitnie w pralce. Przecież one nigdzie nie uciekną! Za to nasz zapał i chęć do życia może uciekać bardzo szybko, jeśli postawimy siebie na samym końcu naszej listy priorytetów. Także pamiętajmy, My też jesteśmy ważne! I nie da się mieć wszystkiego naraz!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s