Codzienne faile każdej matki

Oczekiwania i rzeczywistość często nie idą ze sobą w parze. To się tyczy także, a może szczególnie, macierzyństwa. Zwykle nasze wyobrażenia całkowicie mijają się z prawdą. Droga matki jest kręta i wyboista, stale przepleciona niespodziankami. Zarówno tymi przyjemnymi jak i tymi, które chciałybyśmy wymazać z pamięci. Każda mama ma nadzieję, że idealnie sprawdzi się w roli matki i z precyzją maniaka wykona wszystkie codzienne obowiązki. Tymczasem życie matki pełne jest wpadek, życiowych faili i krępujacych zdarzeń losowych, które zaskakują raz po raz.

Kiedy zostajesz matką twoje życie przewraca się do góry nogami. Witaj w świecie wiecznego bałaganu, kontaktu z różnego rodzaju wydzielinami (pochodzenia dziecięcego) i radzenia sobie z napadami histerii ( własnymi oraz dziecka). W świecie, w którym doba trwa zdecydowanie za krótko, a pot i łzy stają się nieodzowną częścią twojego jestestwa. Ale nie martw się! Każda mama przechodzi to samo! Przecież nie może być aż tak źle, prawda? W końcu ludzie stale dobrowolnie decydują się na to piek… Ekhm… Ten krok. Więc co tak naprawdę może nas zaskoczyć?

Przygotuj się na… siuśki

Widzisz słodkiego, okrągłego bobasa i momentalnie wpadasz po uszy. Bo w końcu to taki słodziak! W twojej głowie są same ochy i achy. Kompletnie nie zdajesz sobie sprawy jak urocza jest niemowlęca fizjologia. A naprawdę małe dzieci są wybitnymi producentami wydzielin wszelkiej maści.

Przebierasz takiego malucha i bum. Nagle wszystko dookoła zostaje oblane moczem. Ściąganie pampersa jest idealną okazją do siusiania! Dzieci chyba mają taką niepisaną zasadę. I może niektóre mamy z czasem uczą się przewidywać takie sytuacje, ale nie ja! Ja wciąż kilka razy w tygodniu zostaje obsikana przez swojego dziesięciomiesięcznego syna, który zawsze robi to z uśmiechem. Także dziękuje kochanie! Dziękuję za okazję do pochodzenia w obsikanych spodniach i domagania się uwagi, kiedy chciałabym je zmienić.

Tak więc przygotuj się na tę wyniosłą chwilę! I pamiętaj, że zawsze warto mieć ubranie na zmianę. I dla siebie i dla dziecka. Tak na wszelki wypadek.

Kąpiel taka fajna, ale…

Uwielbiam czas kąpieli. Naprawdę. W końcu to zwykle robi się wieczorem a to oznacza, że wkrótce pora spania (inaczej zwana świętym spokojem). To jest jakiś tam powód do ekscytacji, ale kąpiel też może pójść nie tak.

Wyobraź sobie taką sytuację. Dziecko pluska się w wodzie, Ty wydajesz z siebie zabawne, głupkowate dźwięki, by jakoś je zabawić a tu nagle woda robi się brązowa. I z przerażeniem uświadamiasz sobie, że twój maluch postanowił zrobić kupkę w wodzie. Urocze prawda? A takich sytuacji miałam kilka. Z niemowlakiem nie jest tak strasznie, zaufajcie mi. Zabawa zaczyna się przy większym dziecku bo wtedy możesz urządzić sobie takie zawody wyciągania kupki z wody na czas i popracować nad logistyką. Macierzyństwo otwiera nasz świat na nowo. Jestem pewna, że żadna osoba, która nie jest rodzicem nigdy intensywnie nie rozmyślała nad tym czym najłatwiej wyciągnąć kupę z wanny. Dziecko zawsze zadba o odpowiednią rozrywkę dla rodzica.

Uważaj o czym marzysz

Jako mama z trzyletnim stażem powiem Wam szczerze, że czasami marzę o chwili ciszy. Nie róbcie tego błędu! Przy dzieciach cisza zawsze jest zła, chyba, że śpią. W innym wypadku cisza oznacza katastrofę. Czasem nawet cisza podczas ,,snu” oznacza coś złego.

Sytuacja z życia wzięta. Jakoś kiedy moja córka miała rok położyłam ją spać. Nie protestowała, kiedy włożyłam ją do łóżeczka i opuściłam pokój. Myślałam sobie, że tym razem wygrałam. Czułam taką dumę! Do czasu, kiedy zauważyłam, że coś u niej strasznie… cicho. Zwykle coś tam gugała do siebie przed snem. Poszłam więc sprawdzić czy śpi, oddycha i tak dalej. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy weszłam do pokoju! Klara siedziała sobie i radośnie odrywała tapetę ze ściany. Sporo tapety.

A to tylko jeden przykład z całej góry przykładów pokazujących, że cisza jest powodem do zmartwień. Miałam też sytuacje, kiedy wszystko było w sudocremie, lakierze do paznokci i tak dalej. To już zależy od kreatywności dziecka. Także uwaga! Dziecko nigdy nie śpi, nawet kiedy myślisz, że tak jest. I uważaj o czym marzysz bo twoje marzenie może się spełnić. Ale w życiu nie ma nic za darmo.

Także tak właśnie wygląda piękna ścieżka macierzyństwa. Cudowne momenty przeplatają się z chwilami pełnymi gów… kupy. I żaden poradnik nie przygotuję Cię na ilość faili, które Cię spotkają. Pocieszająca jest jednak myśl, że nie jesteśmy w tym wszystkim same. Przed nami, wraz z nami i po nas będą kroczyć tą ścieżką rzesze Matek Polek tak samo zdezorientowanych jak my byłyśmy, kiedy na nią wkroczyłyśmy.

Ps. Ten wpis jest czysto humorystyczny. Widzicie, że uwielbiam sprzątać pływające kupki. Uwielbiam to życie na krawędzi, kiedy zastanawiam się czy dziś zostanę obsikana czy nie. Wielbię każdą chwilę jaką spędzam w tym dziecięcym chaosie. W końcu taka jazda bez trzymanki jest najbardziej ekscytująca (napisała z łzami w oczach starając się uwierzyć w własne słowa).😉

2 myśli na temat “Codzienne faile każdej matki

  1. Fajnie napisane! I takie prawdziwe 🙂 Mój synek też robi mi takie atrakcje, dostałam już siuśkami, kupką czy ulanym mlekiem prosto w twarz 🙂 Ale kupki z wanny jeszcze nie wyławiałam – no kurcze tyle atrakcji jeszcze przede mną hihi 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s