Jeśli masz tylko TEN jeden powód, by iść na dietę – nie rób tego!

Ja i dieta jesteśmy trochę jak koleżanki, które w zasadzie się nie lubią, ale od czasu do czasu się ze sobą spotykają z zupełnie niezrozumiałego powodu. Potem unikają się przez następne pół roku. Taką właśnie mam relację z dietami.

Ale ostatnio zrozumiałam co właściwie między nami zgrzyta. Nie lubimy się bo nie spotykamy się z własnego wyboru, tylko dlatego, że mamy wspólnych znajomych i tak po prostu wypada. Wypada zachować pozory. Właśnie dlatego każda dieta na jaką przechodzę nie przynosi efektów, a nawet jak przynosi są one krótkotrwałe. I wiem, że mnóstwo kobiet ma takie same doświadczenia z dietami jak ja. Spotykają się z nimi od czasu do czasu, ale w sumie ich nie lubią i nic z tej relacji nie wynika. Zero efektów, zero przyjemności, po prostu jedno wielkie zero.

Problem leży u podstaw

Bardzo często zaczynamy dietę bo czujemy się ze sobą źle. Kompleksy zaczynają nas przytłaczać a przymierzalnie sklepowe kojarzą się z czystym horrorem. Z każdej strony atakują nas obrazy idealnych sylwetek a moda na bycie fit wyskakuje nam nawet z lodówki. Zaczynamy czuć się inne, brzydkie, nie dość atrakcyjne. Szczególnie po urodzeniu dziecka, kiedy wszystko się nam wylewa, wisi, opada.

Skutkuje to tym, że przechodzimy na dietę z najgorszego możliwego powodu.Chcemy wyglądać dobrze w oczach innych. Wiele osób się do tego nie przyzna, ale bardzo często to jest nasza główna pobudka do rozpoczęcia odchudzania. Nie robimy tego dla siebie. Nie. Robimy to po to, żeby w swojej wyobraźni przestać czuć na sobie krytyczne spojrzenia innych ludzi za każdym razem, kiedy wychodzimy z domu. I wiem, że nie każdy na nas patrzy, i nie każdy nas ocenia. W końcu nie jesteśmy celebrytkami. Ale w naszej głowie dokładnie tak to wygląda. I to paraliżujące uczucie całkowicie nas tłamsi, blokuje, nie daje nam normalnie żyć. Wiem to. Byłam dokładnie w tym miejscu. Pozwalałam, by moje kompleksy rosły w siłę, aż nabrały takich rozmiarów, że jedyne co do siebie czułam to obrzydzenie zmieszane z nienawiścią.

Problem z dietą, brakiem efektów i efektami jojo zaczyna się już u podstaw. Od samego początku podchodzimy do tego źle. Dieta kojarzy nam się negatywnie. I nic dziwnego skoro zmieniamy swój styl życia dlatego, że chcemy wpasować się w czyjś wyidealizowany obrazek. Czujemy tylko presję. Zmuszamy się do tej zmiany. Bo tak wypada. Bo tak być powinno. Bo chcemy być kimś innym.

Najpierw popracuj nad głową, później nad ciałem

Każda zmiana zaczyna się w głowie. To tyczy się również odchudzania, samoakceptacji i pozbycia kompleksów. Bardzo często jest tak, że kiedy osiągniemy już swoją wymarzoną wagę wcale nie czujemy się lepiej ze sobą. Nie zaczynamy nagle pławić się w swej zajebistości za każdym razem, kiedy spoglądamy w lustro. Po prostu zmieniamy obiekt naszych kompleksów. Znajdujemy zupełnie inne, nowe powody, żeby się nienawidzić i mieszać siebie z błotem. Jeśli nie lubiłyśmy się z nadwagą jest wysoce prawdopodobne, że po zrzuceniu kilogramów, wciąż nie będziemy siebie lubić. Po prostu. Bo nasz problem leży w głowie.

Droga do zaakceptowania swoich wad jest kręta i wyboista. Wymaga czasu, ciężkiej pracy i nabrania dystansu. Zmiana sposobu myślenia nie jest łatwa. Zwłaszcza, że niska samoocena, nienawiść do siebie są trochę podobne do uzależnienia. Możemy z nimi walczyć, ale już zawsze będą czaić się w najczarniejszych zakamarkach umysłu czkając na naszą chwilę słabości. Nie oznacza to jednam, że mamy się poddać. Wręcz przeciwnie, każdy dzień, każdy moment, każda chwila jest dobrą okazją do walki o siebie.

Pokochaj siebie

Pokochaj siebie. Po prostu. Zwyczajnie. Zaakceptuj swoje wady, przemień je w zalety. Wyobrażasz sobie świat, w którym każdy byłby taki sam? Bo ja nie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto w naszych oczach będzie lepszy, ładniejszy, mądrzejszy. Innymi warto się inspirować a nie dążyć do zmiany w nich. Mamy jedno życie i spędzanie go w życiu pełnym nienawiści do siebie i porównywaniu się do innych jest bardzo smutnym scenariuszem.

A kiedy uda nam się już naprawić problem z naszą głową wszystko stanie się łatwiejsze. Nie będą nam potrzebne takie rzeczy jak motywacja czy przymuszanie się. Bo fundamenty naszych celów będą mocne i nie do podważenia. Nie przechodź na dietę dla innych. Zadbaj o siebie. Zbuduj wysoką samoocenę i pokochaj siebie taką jaką jesteś. Bo niezależnie od tego ile ważysz jesteś piękna i wyjątkowa na swój własny sposób. To niepodważalny fakt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s