Biblioteczne nowości – Kicia Kocia zawitała w naszym domu

Czytanie jest u nas elementem obowiązkowym każdego wieczora. To rytuał, którego nigdy nie pomijamy (chyba, że Klara zażyczy sobie wymyślnej bajki, na przykład o niej samej – wtedy wymyślamy historię z głowy). Nie wyobrażam sobie, żeby nasza codzienność nie uwzględniała czytania. To świetna zabawa dla dzieci, która zbawiennie wpływa na ich rozwój. I muszę przyznać, że sama się przy tym doskonale bawię. Myślę, że poziom rozrywki u mnie jak i u dzieci, podczas czytania, jest dokładnie taki sam. Cóż nie będę kłamać, wewnątrz mnie wciąż mieszka małe dziecko.

Ostatnio uzupełniliśmy naszą domową biblioteczkę o kilka nowych tytułów. Wśród nich znalazło się kilka książeczek o Kici Koci, które wielokrotnie widywałam na mamusiowych instagramach. Wtedy nie do końca rozumiałam o co tyle szumu. Teraz już wiem. Wystarczyła jedna książeczka, by Klara zakochała się w Kici Koci po uszy.

Seria o Kici Koci ma jedną ogromną, niepodważalną zaletę. Każda książeczka czegoś uczy, co widać po samych tytułach. Tematy jakie poruszają poszczególne książki są bliskie dzieciom i pozwalają im lepiej zrozumieć otaczający świat. My nabyliśmy ostatnio cztery tytuły:

  • Kicia Kocia – Co z tymi śmieciami? – nie sądziłam, że dziecko może aż tak zainteresować się recyklingiem i wynoszeniem śmieci. A okazuje się, że może! Kicia Kocia sprawnie i interesująco przedstawia ten temat tak, że dziecko nie zasypia z nudów. Wręcz przeciwnie świetnie się bawi i jest zainteresowaniem przyswaja wiedzę o segregowaniu śmieci do odpowiednich, kolorowych kontenerów.
  • Kicia Kocia – Nie chcę się tak bawić! – dzieci nie zawsze potrafią się wspólnie bawić. Czasem ciężko im zrozumieć, że koleżanka czy kolega mogą nie mieć ochotę na zabawę, którą one proponują. Takie sytuacje często wywołują spory oraz kłótnie między dzieci. Kicia Kocia pokazuje nam, że warto szanować zdanie innych osób i pójść na kompromis.
  • Kicia Kocia – Jest chora – każde dziecko czasem choruje. Nie każde jednak rozumie i akceptuje konieczność wizyt u lekarza oraz brania leków. I tutaj Kicia Kocia przychodzi z pomocą wyjaśniając dlaczego branie leków i pozwolenie na badanie u lekarza jest tak ważne.
  • Kicia Kocia – Witaminowe przyjęcie – macie problem z tym, że wasze dziecko nie chce jeść warzyw i owoców, za to chętnie zajada się słodyczami? Nie oszukujmy się, większość dzieci uwielbia słodycze i ciężko im wyjaśnić, że należy je ograniczać. Kicia Kocia pokazuje dlaczego i w jaki sposób słodycze bywają szkodliwe. Zamienia je na zdrowsze przekąski i udowadnia, że zdrowe jedzenie też może być fajne.

Seria książeczek o Kici Koci, autorstwa Anity Głowińskiej, na stałe zagościła w naszym codziennym życiu. Klara każdego wieczora wybiera sobie książeczkę i ostatnio wiodą prym właśnie książeczki o Kici Koci. A ja nie mam nic przeciwko. Sama lubię czytać książki z tej serii.

Kicia Kocia nie jest zwykłą książką. To marka, która trafia w dziecięcy gust równie efektywnie co Świnka Peppa czy Psi patrol. Z tym, że Kicia Kocia jest postacią książkową i w jej przypadku takie osiągnięcie jest o wiele bardziej znaczące. Bo Kicia Kocia uczy i co ważniejsze zachęca dzieci do czytania. A nie trzeba chyba tłumaczyć jak wartościowe dla dzieci jest czytanie książek. Moim zdaniem seria książek o Kici koci powinna obowiązkowo znaleźć się w każdej dziecięcej biblioteczce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s