Czy planowanie naprawdę zmienia życie?

Nigdy nie byłam osobą zorganizowaną. Od czasu do czasu kupowałam jakiś kalendarz, ale był to dla mnie jedynie fajny gadżet, z którego nie korzystałam dłużej niż tydzień. Nie rozumiałam po co w tych kalendarzach te wszystkie tabelki, harmonogramy dnia, listy zadań. Myślałam sobie: serio ktoś tego używa?

Wszystko zmieniło się, kiedy zostałam mamą po raz drugi. Czasami się śmieje, że lubię żyć w chaosie jaki zapewniają mi dzieci. I częściowo tak jest. Problem w tym, że nagle w moim życiu zapanował zbyt duży chaos. A przesada nigdy nie jest dobra. Wraz z pojawieniem się na świecie mojego syna w naszym życiu rozpoczął się czas zmian. Sprzedaliśmy mieszkanie, kupiliśmy nowe, zaczęliśmy je remontować na własną rękę. Zaczęłam całe dnie spędzać sama z dwójką dzieci i dwójką psów bo Ł. codziennie po pracy jeździł do kolejnej pracy – pracy nad mieszkaniem. A ja chodziłam sfrustrowana bo miałam dwójkę dzieci na głowie, wieczny bałagan i zero czasu dla siebie. Poza wieczorami, ale wtedy byłam tak psychicznie wykończona, że na nic nie miałam siły i ochoty.

Pani Swojego Czasu – moje objawienie

Wtedy, w krytycznym już momencie, natrafiłam na Panią Swojego Czasu. Kupiłam jej książkę i planer, ale szczerze mówiąc bardzo sceptycznie pochodziłam do tematu organizacji. Wydawało mi się, że nic się nie da zrobić, ale ten zakup był moją wymówką. Dzięki niemu mogłam powiedzieć, że się starałam, zrobiłam co mogłam, ale nie wyszło. Było do dupy, jest do dupy i będzie do dupy. Tak, jestem z natury pesymistą.

Z obojętnością zaczęłam czytać książkę Oli Budzyńskiej, czyli Pani Swojego Czasu – Jak zostać Panią Swojego Czasu. W jednej chwili moje nastawienie zupełnie się zmieniło. Doznałam objawienia! A co ważniejsze dostałam ogromnego kopa do działania. Bo nagle jakaś, nieznana mi wtedy, kobieta mówi mi, że mam czas, że nie trzeba robić wszystkiego naraz, że trzeba stawiać priorytety, że 15 minut jest lepsze niż nic. A ja zawsze żyłam w przekonaniu, że albo robi się coś perfekcyjnie ze 100% oddaniem albo lepiej wcale tego nie robić. A tu nagle ktoś mi mówi, że zrobione jest lepsze od niezrobionego. Może nie każdy zrozumie o co mi chodzi, ale dla mnie to było jak odwrócenie świata o 180 stopni. To wszystko zmieniło.

Planer PSC

Teraz planer stał się moim najlepszym przyjacielem. Coraz mniej zapominam, mam więcej czasu, znajduje w ciągu dnia przestrzeń do realizowania siebie. A co ważniejsze, nie żyje w ciągłej presji, która sama na siebie nakładałam.

Pokochałam planowanie i różne gadżety, które je ułatwiają. W mojej kolekcji są naklejki, notes z harmonogramem dnia i oczywiście planer, a nawet dwa. Ostatnio zmieniłam duży planer na miniplaner, który jest zdecydowanie bardziej poręczny.

Nie wiem czy przekonałabym się do planowania, gdybym nie trafiła na Panią Swojego Czasu. I nie wiem czy jakikolwiek inny planer, niż ten, który ona sprzedaje aż tak by się u mnie sprawdził. Bo planer Pani Swojego Czasu ma jedną ogromną zaletę (no dobra w zasadzie dwie). Po pierwsze ma czyste kartki. Nie ma tam żadnych tabelek ani nic co by narzucało sposób planowania. Mamy kilka stron z taką miesięczną tabelą a później są same puste strony. To genialne rozwiązanie bo niczego nie narzuca. W planerze możemy notować, planować i robić cokolwiek nam się zamarzy. A po drugie jakość papieru zwala z nóg. Jest on tak gładki, że można go głaskać jak zwierzątko domowe.

Duży planer czy miniplaner?

Jestem fanką obu modeli. Jednak miniplaner jest sporo mniejszy i bez problemu można go nosić w torebce. Standardowy planer jest duży, solidny, ale i ciężki.

Ja obecnie używam miniplanera do codziennego planowania a duży służy mi do notatek i planowania rzeczy, które po prostu potrzebują więcej miejsca do zapisania. Warto dodać, że oba planery różnią się jedynie rozmiarem. Zawartość jest taka sama. Mamy miesięczną tabelkę, czyste strony a z tyłu na okładce jest kieszonka na różne pierdoły. Papier też jest taki sam – gładziutki jak pupcia niemowlaka.

Tak, planowanie zmienia życie

Może nie planowanie samo w sobie, ale nasze podejście do czasu, szczególnie czasu dla siebie, zmienia życie. W moim przypadku cały ten proces wdrażania do życia organizacji zyskał wymiar terapeutyczny. Dzięki niemu zapragnęłam zmian w moim życiu. I wiele zmieniłam i zmieniam do dziś. Na Panią Swojego Czasu trafiłam w bardzo mrocznym okresie życia i to właśnie Ona, jej podejście do czasu i kobiet, była moim punktem zapalnym. Dla mnie organizacja jest narzędziem, które pozwala mi lepiej przeżywać dzień i radzić sobie z problemami.

Nie powiem, że wprowadzenie planów i organizacji do życia codziennego jest łatwe. To spora zmiana i trzeba się tego nauczyć. To proces. Nie staniemy się z dnia na dzień super zorganizowanymi kobietami, które wszystko super ogarniają i pamiętają dosłownie o wszystkim. To po prostu niemożliwe. Żadna zmiana nie przychodzi w ciągu jednego dnia. To chyba największy błąd jaki popełniamy, nie tylko w obszarze planowania, ale w życiu w ogóle. Chcemy natychmiastowych efektów, a kiedy one się nie pojawiają, traktujemy to jako osobistą porażkę. Wiele rzeczy porzuciłam właśnie z takiego powodu. A prawda jest taka, że zmiany postępują powoli. I w przypadku organizacji, i w przypadku nas samych, i w przypadku całego naszego życia.

2 myśli na temat “Czy planowanie naprawdę zmienia życie?

  1. Hi hi ☺Papier gładki jak zwierzątko domowe -milusie. Wiem o czym mówisz, od dziecka marzyłam, żeby pracować w sklepie papierniczym, dotykać i chłonąć zapachy papieru i perfumowanych długopisów. Poważniej – musi być plan i to dobry. U mnie wiele wiąże się z pogodą. Czasami robię coś na górkę celowo, by na przklad nie stać z żelazkiem przez godzinę w piękny słoneczny dzień. Przy trójce logistyka to podstawa☺

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s